Social Graph API - Google zna Twoich przyjaciół
Parę dni temu pisałem o tym, że jest taka grupa robocza, że coś tam kombinują i że zebrali się w niej przedstawiciele największych światowych firm zajmujących się internetem, a tu już widać pierwsze efekty.
Efekty spektakularne.
Sprawcą jest oczywiście Google, które najprawdopodobniej pracowało nad tym zanim weszło do grupy.
Sieć zaczyna być semantyczna - Social Graph API korzysta z Microformatów, a konkretniej z XFN i FOAF. Na bazie tych oznaczeń połączeń określa rodzaj relacji między różnymi stronami i ich użytkownikami. Social Graph API to przetworzona (tak by można było coś z nią robić) rozproszona sieć społeczna.
Konkretnie - link wychodzący można określić microformatem, np mój profil na flakerze opisałbym
rel="me", a link do bloga Adama Zygadlewicza rel="friend met co-worker". W ten sposób Google rozpoznaje relacje pomiędzy stronami. Teraz za pośrednictwem Social Graph API mogę wyciągnąć np wszystkich znajomych danego użytkownika na podstawie loginu z Twittera i sprawdzić czy są też na flakerze. Social Graph API sprawdzi czy w profilu na Twitterze dany użytkownik linkuje do swojego bloga (rel="me"), jeśli tak to sprawdzi czy na tym blogu linkuje do profilu na Flakerze (znowu rel="me") i jeśli tak to wyrzuci urla do jego profilu. Fajna sprawa.
Tutaj macie przykłady jak to działa.
To co zaoferowało Google bardzo ściśle wiąże się z paradygmatem, który przybliżył Marcin Jagodziński w jednym ze swoich ostatnich wpisów - dobrze przetworzona, komplementarna informacja to infrastruktura. Dobrze (w sensie prawdziwie) przetworzona informacja stała się absolutnie podstawowym dobrem takim jak energia elektryczna, a Google taką informację dostarcza.
Google chce rozdawać karty i tworząc własne, świetne, rozwiązania stawia grupę roboczą Data Portability przed faktem dokonanym i trudno mieć im cokolwiek za złe - API jest otwarte, przydatne, darmowe. Microsoftowi i Facebookowi trudno będzie teraz zaproponować coś konkurencyjnego także de facto będą pracować dla Google.