AdBlock - czy to problem moralny?
fot. jbcurio
Sprowokowała mnie dyskusja przedświąteczna na facebooku, która to odnosiła się do emo wpisu Pawła Opydo. W komentarzy na Facebooku już krótko wyjaśniłem co ja myślę o AdBlocku ale rozwinę to sobie tutaj bo Facebook ulotny jest.
W Wyborczej napisali, że około 750k polskich użytkowników internetu blokuje reklamy. To ponad 3%. Nie jest to więc mainstreamowe zjawisko ale nie powinno się go ignorować.
Przede wszystkim AdBlock to nie jest problem natury moralnej. Bądźmy poważni. Wszelkie analogie porównujące AdBlocka do kradzieży z supermarketu czy do jeżdżenia na gapę autobusem są demagogią.
Na facebooku przy każdej reklamie jest krzyżyk, który ją wyłącza i w jej miejsce wskakuje inna. Ten krzyżyk to sygnał dla Facebooka, że reklama jest w jakiś sposób ofensywna. AdBlock to taki krzyżyk kliknięty na wszystkich reklamach. Kliknięty z jakiegoś powodu.
Powód jest prosty - reklamy w internecie są do dupy... ale nie dlatego że są reklamami. Są do dupy z trzech zasadniczych powodów:
- Kreacje są słabej jakości - reklamy graficzne mogą być ładne. Zobaczcie reklamy w drukowanych magazynach - niektóre są prawie sztuką. Bannerki które korzystają nawet z tych samych grafik/zdjęć są z reguły bardzo skompresowane, małe i przez to brzydkie. Animacje są kiepskie, robione na kolanie, po taniości, często zarzynają procesor.
- Są agresywne - o tym napisano już tyle, że nie chce mi się powtarzać. Zasłaniają treść, latają, hałasują.
- Reklam jest za dużo - na jednej stronie jest wiele konkurujących ze sobą reklam, czasem na jednej stronie można znaleźć reklamy konkurujących ze sobą marek (!). Każda z reklam oczywiście stara się zwrócić na siebie uwagę co sprawia, że strony zaczynają być chaotyczne. Rzadko na polskich stronach trafia się na sytuacje gdzie reklamodawca wykorzystuje kilka miejsc reklamowych na jednej stronie (np. double billboard i rectangle). Takie rozwiązania są powszechne na amerykańskich serwisach kontentowych. Nie wiem czemu tak ciężko przenieść to na nasz rynek.
- Do dobrych reklam nie da się wrócić - to generalny problem displayu. Ustawia się capping i jeśli "wypatrzę" swój capping to reklama mi znika. Nie ma powrotu. To ograniczenie podobne do ograniczenia reklamy telewizyjnej. Z tą różnicą, że reklamę telewizyjną dość łatwo znaleźć w internecie a zwykłego display praktycznie nie da się znaleźć (!). Nie ma katalogów z bannerów. Ludzie nie zapisują bannerów na dysk bo to trudne (swf). Ten problem chce rozwiązać usługa AdKeeper, która umożliwia zapisanie reklamy i powrót do niej w dogodnym dla nas momencie. Ciekawe czy ludzie będą klikali.
To są bardzo podstawowe problemy, których rozwiązanie przyniosło by efekty całej branży. Czekam kiedy klienci to wymuszą. Bo jeśli budżety mają rosnąć to klienci będą musieli baczniej obserwować ich wydawanie.
AdBlock to feedback od użytkowników - jeśli tak go potraktujemy to zyskamy. Akcje moralizatorskie to nie jest rozwiązanie problemu AdBlocka.