Posterous theme by Cory Watilo

Google Mashups - co z ciebie wyrośnie

Media_httpyashkecomwp_flgdj
Niedawno, zupełnie przez przypadek, szukając alternatywy dla Yahoo Pipes do tworzenia "miksów" RSSowych, trafiłem na stronę projektu Google'a - Google Mashups. Ma być to edytor mashupów dla bardziej zaawansowanych użytkowników - tak przynajmniej wygląda z samej struktury aplikacji. A składa się ona z edytora, który można by było spokojnie porównać do uproszczonego IDE - dostępne w nim jest zarówno kolorowanie składni, jak i sprawdzanie składni (choć to akurat jest chyba jeszcze niedopracowane). Możliwe jest również tworzenie projektów i w ramach tych projektów obsługa wielu plików z nimi związanych. Ponadto projekt zawiera "wciągarkę" RSSów - wystarczy podać URI do danego kanału, a przeglądarka wyświetli jego zawartość i zwróci odpowiedni znacznik, oznaczający źródło danych. No i właśnie - źródłem informacji w Google Mashups mogą być zewnętrzne kanały RSS, przekształcane na wersję ATOM. Oprócz tego aplikacje mogą korzystać z wewnętrznych kanałów, które można porównać do bazy danych. Dostępne są także kontrolki takie jak checkboxy, textfieldy itp, a dodatkowo do pracy można zaprzęgnąć JavaScript, za pomocą odpowiedniego API. Wszystko to wpisywane jest do plików XMLowych. Dobrze, ale co jest fajnego w tym projekcie? To pytanie jest dosyć istotne i niestety jak na razie nie znajduje na nie odpowiedzi - Google Mashups może być dobrym, choć chyba ograniczonym narzędziem dla zaawansowanych webdeveloperów (na tyle zaawansowanych, że są w stanie programować deklaratywnie), natomiast dla tłuszczy będzie tylko dostawcą ciekawych aplikacji. Może taki jest rzeczywiście zamysł Google'a, który w odróżnieniu do Yahoo, pozostawia programowanie zaawansowanym użytkownikom? Wszystko na to wskazuje, choć trzeba pamiętać, że samo Google Mashups będzie się jeszcze rozwijać o nowe funkcjonalności i może w pewnym etapie realizacji zamieni się w WYSIWYG. Ja mogę tylko gdybać i czytać blog poświęcony projektowi.
Media_httpyashkecomwp_aguqh
Pod koniec pisania tekstu zajrzałem do projektu Jookebox, utworzonego właśnie w Google Mashups. Sam projekt graficznie, czy funkcjonalnościowo nie zachwyca, jednak programistów bardziej cieszy to, że podobny efekt można osiągnąć w dość prosty i szybki sposób - wystarczy podeklarować odpowiednie źródła danych, zakodować odpowiednie interakcje, co samo narzędzie raczej upraszcza. Niestety nie wszystko - do chwili obecnej nie znalazłem żadnego tagu do sumowania źródeł danych (tak jak ma to miejsce w przypadku Union w Yahoo Pipes). W sumie o dziwo, bo przecież Google raczej umie się posługiwać zbiorami.