Posterous theme by Cory Watilo

Business Poetry - Who Do You Rather Read? @sethgodin or @spolsky ?

Tumblr_lw3fwqs4wd1qaruxco1_500

There is loads of bussiness advice floating around interwebs. Most of it is very general advice which is not practical and hard to use in real life.

This kind of high level advice seem to be the one that we like the most. It’s usually general enough to match a lot of different situations we are in, and it has some ethical or aesthetic message.

Being general makes them poetic so they are easier to remember and quote or even use as sort of bussines mantra. It’s usually hard to put that matra into action in a very specific situation we are facing or decision we have to make.

Goal of a bussines matra is to make you feel better, loose tention, reduce stress. Is not here to help you face reality.

There are moment we nees matras. Specialy when we need to think about future, evolve a vision, think in terms of bigger picture. Those moments are important. But those moments are rare. Most of the time you need more precise advice - you need exact recepies how to do stuff or what should me done next. Everyday kind of things - very down to earth.

I consider Seth Godin the master of this category. Seth writes very well and has some very insightful but general comments that are very esthetically appealing.

The opposite side is represented by authors like Joel Spolsky - he writes about real and tangible problems that software entrepreneurs face and how he deals with them. It’s much easier to disagree with him but it makes his advise much more practical.

I learned this distiction and I’m using it to evaluate every text I read. Poetry and prose of business are two completely different worlds and two different states of mind.

What do you think? Do you prefer more general or specific advice?

Jeśli jesteś zawalony robotą to prawdopodobnie robisz coś źle

Enhanced-buzz-19357-1321639545

Badacze obserwowali dzień z życia dwóch grup uczniów szkoły muzycznej grających na skrzypcach. 

W pierwszej grupie znaleźli się wszyscy młodzi "geniusze" skrzypiec, którzy wg nauczycieli w przyszłości będą wybitnymi muzykami, w drugiej grupie znaleźli się ci którzy grają nieźle ale nigdy nie osiągną poziomu mistrzów.

Co się okazało?

Najlepsi ćwiczą grę 50 godzin tygodniowo. Średniacy ćwiczą grę... 50 godzin tygodniowo.

Co ich różni?

Najlepsi ćwiczą w przemyślany sposób (deliberate practice), robią ćwiczenia, które są nieprzyjemne ale które realnie poprawiają ich umiejętności.

Najlepsi ćwiczą w dwóch, regularnych porach dnia, bez dłuższych przerw w czasie ćwiczeń, bez rozpraszania się. Dzięki temu mniej się stresują, bo wiedzą, że wykonali swoją dawkę ćwiczeń, śpią o godzinę dłużej i są bardziej zrelaksowani.

Wnioski:
Warto poświęcić chwilę na zaplanowanie i organizację pracy/nauki.
Warto wychodzić ze strefy komfortu i robić rzeczy, których nie lubimy robić.
Warto pracować nad regularnością i koncentracją.

Poezja biznesowa

Tumblr_lw3fwqs4wd1qaruxco1_500
W internecie jest dużo treści w których różne osoby udzielają innym osobom porad biznesowych. Duża część z tych porad jest bardzo ogólna i nie ma bezpośredniego zastosowania.

Bardzo ogólne porady to porady, które najczęściej nam się podobają. Są wystarczająco ogólne by pasować do wielu sytuacji i niosą za sobą jakieś etyczne lub estetyczne przesłanie. Dzięki swojej ogólności nabierają poetyckiego charakteru przez co łatwiej jest je zapamiętać i uznawać za biznesową mantrę. Często jednak odniesienie tej mantry do rzeczywistości jest bardzo trudne lub niemożliwe.

Celem biznesowej mantry nie jest realne wsparcie w działaniu tylko zredukowanie stresu i przywrócenie spokoju.

Mantry biznesowe są ważne gdy potrzebujemy momentu oderwania od ziemi i szerszego spojrzenia na rzeczywistość. Takie momenty są ważne. Jednak w codziennym funkcjonowaniu dużo praktyczniejsze są porady, które da się bezpośrednio zastosować.

Do poetów biznesowych zaliczyłbym Setha Godina, który jest geniuszem tej kategorii. Seth świetnie pisze i ma świetne, bardzo ogólne spostrzeżenia, które mają dużą wartość estetyczną.

Po drugiej stronie postawiłbym Joela Spolsky, który pisze wiele o realnych problemach na które natyka się przedsiębiorca tworzący software.

Nauczyłem się tego rozróżnienia i staram się o nim pamiętać ilekroć trafiam na poradę w sieci. Poezja i proza biznesu to dwa inne światy i dwa inne stany umysłu.